Podstawka samochodowa – od kiedy?

Podstawka samochodowa — od kiedy można jej używać? Tak naprawdę to pytanie znaczy zupełnie to samo co: ”od kiedy mogę przestać dbać o bezpieczeństwo mojego dziecka?” Podstawka, zwana poddupnikiem czy boosterem nie posiada absolutnie żadnych funkcji ochronnych. Podstawka z pewnością uchroni Was od mandatu, ale nie przed konsekwencjami, jakimi mogą być utrata zdrowia, a nawet życia Waszego dziecka, jeśli dojdzie do kolizji czy wypadku. Dlaczego stanowczo odradzamy zakup tego pseudo fotelika i nigdy nie będziemy mieć go w ofercie swojego sklepu, dowiecie się w dalszej części wpisu.

podstawka samochodowa od kiedy?

Teoretycznie, według polskich przepisów podstawka traktowana jest na równi z fotelikiem samochodowym i mamy prawo przewozić na niej dziecko odkąd osiągnęło wagę 15 kg, w praktyce niestety w żadnym stopniu tym fotelikiem samochodowym nie jest.

Podstawka samochodowa – dlaczego w ogóle powstała?

Przepisy homologacji ECE R44/03 i ECE R44/04 nie nakładają obowiązku stosowania oparcia dla dzieci o wadze powyżej 15 kg. Minimalne wymagania więc, jakie stawiane są fotelikom samochodowym w tej grupie wagowej to jedynie boczne podparcie w obszarze miednicy. Niestety nie stawiają żadnych wymagań, jeśli chodzi o ochronę głowy i górnej części ciała… I co najgorsze i niepokojące — podstawka samochodowa, która pozbawiona jest elementów chroniących głowę i tors, spełnia wymagania przepisów i uznawana jest za zamiennik fotelika samochodowego.

Dlaczego podstawki mimo tego, że są dla dzieci niebezpieczne, cieszą się niestety nadal ogromnym zainteresowaniem? Odpowiedź jest prosta — ponieważ są śmiesznie TANIE. Włosy jeżą się na głowie, jak obserwujemy wciąż lawinowo rosnącą sprzedaż podstawek samochodowych na popularnym portalu aukcyjnym w cenie od 12 zł/sztukę! Naprawdę tak mało warte jest życie i zdrowie? Jest to strasznie niepokojące i przerażające jednocześnie.

Dlaczego podstawka samochodowa jest niebezpieczna?

1. Podstawka samochodowa nie ma zagłówka!

W przypadku zderzenia bocznego głowa dziecka nie jest w żaden sposób chroniona, więc brak zagłówka w podstawce to ogromny i karygodny minus. Mało tego, gdy dziecko utnie sobie drzemkę, co często się zdarza, zwłaszcza podczas długich podróży, jego głowa bezwiednie ,,leci” na boki i do przodu. Nie dość, że niebezpiecznie, to mało wygodnie, prawda?

2. Podstawka samochodowa uniemożliwia poprawne prowadzenia pasa w części barkowej (naramiennej)

Aby maksymalnie zwiększyć bezpieczeństwo dziecka w foteliku trzypunktowym, pas bezpieczeństwa musi być zapięty prawidłowo: czyli pas barkowy powinien przechodzić przez środek ramienia i mostek. W dobrym foteliku samochodowym, który ma zsynchronizowaną z zagłówkiem prowadnicę pasa, jest to możliwe (podnosząc wysokość zagłówka dostosowaną do wzrostu dziecka, prowadnica również podnosi się do prawidłowej wysokości). Dzięki temu mamy pewność, że pas jest zapięty i przeprowadzony prawidłowo.

Jeśli Wasza pociecha podróżuje na podstawce, która nie ma prowadnicy, pas bezpieczeństwa opiera się na jej szyi i zwyczajnie ją uciska. 🙁 Natomiast, gdy pas zsuwa się z ramienia, w razie wypadku dziecko po prostu z tych pasów wypada. Ten film z pewnością podziała na Waszą wyobraźnię:

3. Zero ochrony w przypadku zderzenia bocznego

Podstawka, jak sama nazwa wskazuje, wyposażona jest tylko w podstawę. I wcale nie jest to solidna podstawa — przeważnie te najtańsze „poddupniki” wykonane są ze zwykłego, miękkiego styropianu niemającego żadnej trwałości. Podstawka nie ma żadnego oparcia na plecy, ani ”wspomagania bocznego”, więc dziecko się po prostu z niej wyślizguje, choćby w trakcie snu.

Co się dzieje z dzieckiem w przypadku zderzenia bocznego? Ten typ stłuczek jest na ogół bardziej poważny niż inne — i wywołuje poważniejsze obrażenia. Foteliki, które wyposażone są w systemy ochrony bocznej, działają jak pochłaniacze siły uderzenia w celu uniknięcia poważnych urazów ciała i głowy.

Co stanie się z Waszym maluchem,  który siedzi na podstawce? Nie ma słów, które to opiszą, a najlepiej obrazuje to poniższe wideo:

4. Brak możliwości poprawnego prowadzenia pasa w części biodrowej

Część biodrowa pasów bezpieczeństwa zawsze (nie tylko u dziecka, u Was również) powinna przebiegać płasko  na udach i musi być maksymalnie ciasno naciągnięta. Absolutnie nie na brzuchu.  Prowadnice pasa w części biodrowej, które stosowane są w fotelikach samochodowych, pozwalają na poprawne ułożenie dolnego pasa i przede wszystkim na nieprzesuwanie się go w górne części ciała. „Poddupniki” najtańszego sortu nie uchronią przed zmiażdżeniem narządów wewnętrznych, gdy pas przemieści się w trakcie wypadku do okolic wrażliwego brzucha…

5. Podstawka samochodowa zazwyczaj nie ma systemu Isofix

Foteliki samochodowe bardzo często wyposażone są w system Isofix. System ten bardzo mocno wpływa nie tylko na bezpieczeństwo, ale również zmniejsza błędy przy montażu fotelika, co niestety jest częstym zjawiskiem wśród rodziców. Poddupnik pozbawiony możliwości zamontowania go za pomocą Isofix może zwyczajnie przesuwać się i jeździć po fotelu samochodu, tym bardziej tym skórzanym.  Nijak ma się to do bezpieczeństwa.

389 zł- tyle wystarczy, by zadbać o bezpieczeństwo dziecka

Taki jest minimalny koszt: bezpiecznego,  w pełni funkcjonalnego, chroniącego miednicę, głowę i górną część ciała dziecka — fotelika samochodowego.  Pisząc bezpieczny, mamy na myśli taki, który przeszedł wiele badań i  został przetestowany w specjalistycznych testach zderzeniowych. Taki fotelik, który w razie groźnego czy też mniej groźnego wypadku będzie pełnił funkcję ochronną i w ogromny sposób wpłynie na bezpieczeństwo dziecka, gdy będzie musiał się z tym wypadkiem zmierzyć.

Zdajemy sobie sprawę, że nie każdy może sobie pozwolić na jednorazowe wydanie około 400 zł, zwłaszcza jeśli kusząca jest opcja zakupienia zwykłej podstawki za 20 zł, nie mając świadomości o niebezpieczeństwie jej używania. Jednakże jest to zakup na lata, czyli odkąd dziecko osiągnęło wagę 15 kg (około 3 roku życia) do momentu, gdy prawnie nie będzie musiało już z fotelika samochodowego korzystać — czyli powyżej 150 cm wzrostu. Nie wyobrażamy sobie przewożenia dziecka starszego na podstawce, a co dopiero 3-latka!

Inwestycja w bezpieczeństwo, a nawet życie dziecka to zawsze najlepsza inwestycja. A wydanie kwoty rzędu 400 zł nie jest kwotą horrendalną. Jeśli jednak nie jest ona do zaakceptowania, istnieje przecież możliwość zakupów ratalnych w większości specjalistycznych sklepów oferujących foteliki samochodowe. Można zrobić również urodzinową, czy też świąteczną rodzinną ,,zrzutkę” na fotelik dla starszaka, zamiast kupowania mu kolejnej zabawki. 🙂

Udało nam się przekonać Was do fotelika samochodowego?
Bardzo nas to cieszy! Jeśli zastanawiacie się nad jakimś konkretnym, najlepiej jak odwiedzicie nasz sklep ze swoim dzieckiem, aby wybrać odpowiedni dla niego fotelik samochodowy. Dziecko musi pasować do fotelika, fotelik do dziecka i do samochodu.

Podstawka samochodowa – podsumowanie…

Podstawka samochodowa — od kiedy? Stanowczo odpowiadamy: OD NIGDY! Podstawka nie wnosi żadnych, absolutnie żadnych korzyści w bezpieczeństwo podróżującego samochodem dziecka. Wręcz mu to bezpieczeństwo odbiera.

Mamy nadzieję, że tym wpisem uda nam się przekonać Was i innych poszukiwaczy odpowiedzi na to pytanie, że zakup „poddupnika” to najgorszy pomysł z możliwych. Wiemy, że podstawka samochodowa to zło i bylibyśmy ogromnie szczęśliwi, gdyby wiedział o tym każdy.

Może Ci się spodobać...

6 komentarzy

  1. Zycie pisze:

    Co chwilę coś wymyślanie fotelik, podstawki. Sami nie wiecie co bezpieczeństwo. Jeszcze może tyłem do jazdy a to dziecko gdzie ma dać nóżki chyba na głowę np. 128cm. A może trochę tańsze mogły być te fotelik np. 200zl a nie tylko 400zl.

  2. Marek pisze:

    Wszystko fajnie. Ale jak przewieźć dziecko >36kg?

    • Sklep Smile pisze:

      Odpowiedź jest prosta: Diono Monterey2 CXT (15-36 kg) 🙂
      W Europie Diono spełnia normę ECE R44 ( dodatkowo przeszedł testy ADAC: 4**** za bezpieczeństwo), a w USA homologowany jest do użytku, do wagi wynoszącej 54 kg i wzrostu 160 cm.

  3. kaja89 pisze:

    bezpieczniejszy od podstawki jest ten pas podtrzymujacy Smart Kid Belt, my ten pas kupilismy. Ma pozytywne opinie, przeszedł dobrze testy zderzeniowe, mają certyfikat ECE, podkłądkę sobie daruj

    • Sklep Smile pisze:

      Smart Kid Belt to zło wcielone, więc może sobie przybić piątkę z podstawkami.
      Ten ”wynalazek” to tylko antymandat, niemający NIC WSPÓLNEGO Z BEZPIECZEŃSTWEM.

      Czekamy na dzień, gdy w końcu ktoś mądry i z wyobraźnią wprowadzi zakaz użytkowania tego, nie tylko w naszym kraju… 🙁

  4. mtt pisze:

    Wszystko fajnie, tylko jak młody przekroczył 130 cm (27 kg, 7 lat), to fotelik grupy III, z zagłówkiem podniesionym na 130 cm (Recaro Monza Nova 2) wpina się krzywo, bo samochód jest mały na wysokości głowy (Peugeot 207). To co lepiej, podstawka czy ma jechać przekrzywiony? Serio pytam, bo bezpieczeństwo dla mnie jest b. ważne. Na inny fotelik ani nowe auto mnie nie stać, chyba że w Jackpota wygram (to są legendy, że płace poszły w górę w Polsce ;( ).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *